Jak walczyć z serwisami bookingowymi OTA?

Główną zaletą serwisów OTA jest ułatwianie podróżującym rezerwacji poprzez łatwe wyszukiwanie dostępnych miejsc na podstawie ustalonych kryteriów, takich jak cena, standard czy miejsce pobytu. Hotele płacą jednak za to słoną cenę – nie tylko są zmuszone do płacenia wynoszącej kilkanaście procent prowizji, ale zazwyczaj nie otrzymują danych podawanych przy rezerwacji, takich jak np. adresy e-mail. Co więc należy robić, aby uniezależnić się w istotnej części od tego typu portali?

Paszport, mapa, lupa i wino.

Jednym z głównych problemów związanych z używaniem portali OTA jest nieotrzymywanie od nich adresów e-mail osób rezerwujących pobyt. Jest to szkodliwe dla hoteli, ponieważ uniemożliwia im bezpośrednie przeprowadzanie akcji marketingowych, mających na celu zachęcić Gości do powrotu i rezerwacji noclegu z pominięciem OTA (przekierowując Klienta na własny booking engine).

Oczywiście opcją jest tutaj zbieranie adresów “ręcznie” – przykładowo, poprzez formularz w recepcji. Jest to jednak uciążliwe zarówno dla obsługi jak i dla odwiedzających, przez co nie robi pozytywnego wrażenia. Pojawiają się też błędy przy przepisywaniu. Z naszych analiz wynika, że średnio hotel identyfikuje efektywnie po mailu zaledwie 15% gości hotelowych.

Skuteczną opcją jest zastosowanie Social WiFi, które umożliwia pozyskanie maili w momencie, w którym użytkownik łączy się do sieci Wi-Fi. Dostęp do internetu jest jednym z najważniejszych czynników dotyczących wyboru hotelu (problemy z nim są bardzo boleśnie odczuwane), a z Wi-Fi w hotelu korzysta od 50-90% gości hotelowych. Można więc oczekiwać zwiększenia skuteczności zbierania adresów mailowych nawet o kilkaset procent.

Usługa umożliwia również lepsze poznawanie klientów dzięki wykorzystaniu mediów społecznościowych. Pozwala to na ustalanie grupy docelowej odbiorców na podstawie informacji takich jak płeć, przedział wiekowy czy ile razy dana osoba odwiedziła obiekt.

Dane takie pozwalają na wysyłanie spersonalizowanych ofert, które zachęcą Gości do powrotu i polepszą jakość ich pobytu. Mogą być to kupony, vouchery lub informacje o najnowszych promocjach.

Przykładowo, hotel może zaoferować w ten sposób rabat na znajdujący się w nim salon SPA, o ile dana osoba dokona rezerwacji bezpośrednio poprzez stronę hotelu. Nie tylko buduje to lojalność odwiedzających, ale również pozwala uniknąć związanej z serwisami OTA prowizji.

Kolejną możliwością jest wykorzystanie usług internetowych w rodzaju Google AdWords czy zoptymalizowanie swojej strony tak, aby możliwie najwyżej pojawiała się w wynikach wyszukiwania. Pozwoli to zwiększyć ilość osób docierających na stronę hotelu, przekładając się na więcej rezerwacji. Używanie kodów remarketingowych serwisów takich jak Google czy Facebook pozwala wyświetlać użytkownikowi własne reklamy za pomocą tzw. ciasteczek. Dzieje się to nawet gdy przegląda on inne strony internetowe, zachęcając go w ten sposób do odwiedzenia witryny ośrodka.

Wreszcie starym, sprawdzonym sposobem jest oferowanie programów lojalnościowych, przykładowo w formie punktów, które gromadzone są tylko podczas używania strony hotelu. Mogą one następnie być wymienione na różne korzyści.

Niezależnie od wybranych metod, sektor hotelarski musi starać się możliwie zminimalizować ilość rezerwacji dokonywanych przez serwisy OTA, jeżeli chcą uniknąć niepotrzebnych kosztów. Obecna technologia umożliwia promowanie swojego ośrodka oraz zachęcanie Gości do powrotu na wiele sposobów.